Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Protest rodziców, opiekunów i opiekunek oraz osób niepełnosprawnych

"Praca opiekuńcza to praca" - napis kreda na ulicy pod Sejmem RP (1.05.2018) "Praca opiekuńcza to praca" - napis kreda na ulicy pod Sejmem RP (1.05.2018)

18 kwietnia w Sejmie rozpoczął się protest okupacyjny rodziców i osób niepełnosprawnych (ON) domagających się zwiększenia świadczeń finansowych na opiekę i rehabilitację. Organizatorki (protest jest prowadzony głównie przez matki ON) zadeklarowały, że jest to „odwieszenie protestu” z marca 2014 r., kiedy to podobne postulaty zgłaszano pod adresem rządu PO-PSL. Zdaniem protestujących, obecny rząd Prawa i Sprawiedliwości, pomimo deklaracji, nie zrealizował obietnic poprawy sytuacji materialnej osób niepełnosprawnych.

Okupacja trwa  osiemnaście dni – dwa dni dłużej niż protest za rządów PO-PSL. Protestujący są zorganizowani w nieformalnej inicjatywie RON – Rodzice Osób Niepełnosprawnych. Głównym postulatem podnoszonym podczas protestu jest wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego w kwocie 500zł dla wszystkich pełnoletnich dzieci - niesamodzielnych rencistów socjalnych (osób, których niepełnosprawność powstała przed 18 rokiem życia). Wg. Szacunków RON, takie świadczenie kosztowałoby budżet państwa ok. 1,63 mld złotych rocznie – czyli niecałe 7% kwoty, jaka jest przeznaczana na program 500+. Poza dodatkiem, RON domaga się także podwyższenia renty socjalnej do poziomu minimalnej emerytury (czyli 1 029,80 zł brutto). Obecnie, pełnoletnie osoby niepełnosprawne muszą utrzymywać się z renty socjalnej w wysokości 840 zł brutto i zasiłku pielęgnacyjnego w kwocie 153 zł (kwota ta nie była waloryzowana od 2006 r.).

Okupacja wywołała dość nerwową reakcję rządu i falę protestów solidarnościowych w całym kraju. Z okupującymi spotkali się m.in..: premier Morawiecki, ministra pracy Elżbieta Rafalska, prezydent Andrzej Duda i prezydentowa Agata Kornhauser-Duda. Rozmowy te nie przyniosły jednak rezultatów zadowalających protestujących, które i którzy deklarują, że zakończą okupację dopiero po tym jak gotowy będzie projekt ustawy. Rząd podjął więc próby dyskredytacji protestu – najpierw podpisał „porozumienie”  z Krajową Radą Konsultacyjną ds. Osób Niepełnosprawnych (organem doradczym rządu) zawierające obietnicę realizacji części z postulatów,  a następnie zaoferował RON… świadczenia rzeczowe zamiast pieniędzy. Obie próby wymuszenia zakończenia protestu zostały skrytykowane tak przez RON, jak i szereg organizacji wspierających protest w sejmie. Te ostatnie praktycznie od początku okupacji organizują codziennie w Warszawie wiece i demonstracje poparcia dla RON oraz organizują zbiórkę żywności i innych potrzebnych rzeczy. Protesty solidarnościowe pod sejmem gromadzą głównie osoby niepełnosprawne (w różnym wieku) oraz ich rodziców, opiekunów i opiekunki. Codzienne wsparcie organizują także inicjatywy feministyczne: Warszawski Strajk Kobiet, Porozumienie Kobiet 8 Marca i inne grupy działające na rzecz praw kobiet. Przez ostatnie osiemnaście dni, poza regularnymi wiecami i pikietami zorganizowano także dwie większe demonstracje (każdorazowo wzięło w nich udział ponad tysiąc osób): 27 kwietnia i 5 maja (Europejski Dzień Walki z Dyskryminacja Osób Niepełnosprawnych). 1 maja – w Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy – pod sejmem odbyła się także „Majówka Solidarnościowa” organizowana przez: Warszawski Strajk Kobiet, Porozumienie Kobiet 8 Marca, squat Syrena, Codziennik Feministyczny i Warszawską Komisję Środowiskową OZZ IP. „Majówka” była wspólnym piknikiem, połączonym z przygotowaniem jedzenia dla protestujących oraz wiecem na którym uczestniczki i uczestnicy protestu dzielili się swoimi doświadczeniami życia z niepełnosprawnościami oraz postulatami skierowanymi do władz. 

Protesty solidarnościowe z okupacja Sejmu odbywają się także przez cały czas w innych miastach – m.in. w Gdańsku, Katowicach, Bydgoszczy, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie. Są one najczęściej organizowane przez organizacje zrzeszające osoby niepełnosprawne lub ich opiekunów i opiekunki.

Powrót na górę